Adam Komierzyński - "Nauka w las nie idzie"

Mam na imię Adam. Jestem uczestnikiem Warsztatów Terapii Zajęciowej PSOUU w Lublinie.
      Wraz z moją koleżanką z Warsztatów byliśmy na szkoleniu self-adwokatów. Mimo, że od czasu ukończenia szkolenia minęło trochę czasu ciągle wracam myślami do tych spotkań. Lubię przeglądać materiały, które otrzymaliśmy na szkoleniu. Po tym szkoleniu poczułem się bardziej pewny siebie a spotkanie z panią poseł Marią Nowak, którego się po prostu bałem, było dla mnie pouczające.
      Od tego czasu podpisałem umowę o pracę w charakterze wolontariusza. Z umowy wywiązałem się mimo, że w trakcie jej trwania zmieniono mi godziny pracy na popołudniowe. Pracowałem przez 3 miesiące. Wykonywałem samodzielnie różne prace np. przygotowywanie ścian do malowania (zmywanie), prace biurowe(porządkowanie archiwum, odbieranie korespondencji). Przygotowywałem poczęstunek i herbatę dla osób, które korzystały z różnych kursów.
      Poczułem się jak inni pracownicy: ważny i odpowiedzialny. Odkryłem, że jest we mnie akceptacja dla każdej pracy, postrzegam pracę jako coś dobrego. Teraz chciałbym pracować za odpłatnością: kilka lub kilkadziesiąt godzin w tygodniu.
Wiem, że posiadam różne umiejętności, które mogę wykorzystać w pracy. Chcę uczyć się nowych rzeczy.
      Nie wszyscy moi koledzy chcą pracować mimo, że mają możliwości fizyczne i umysłowe. Próbuję ich przekonywać jak dobrą rzeczą jest pracować. Takie „myślenie” zdobyłem m.in. na kursie self-adwokatów.
      Z tego miejsca chcę zachęcić wszystkie osoby niepełnosprawne do pytania siebie samego: co chcę robić, czego pragnę? Również do chętnego przyjmowania i wykonywania obowiązków w WTZ–ach.
      Proszę Was - nie bójcie się mówić swoim instruktorom czego chcielibyście się nauczyć, a z czym macie jeszcze trudności.
      Życzę wszystkim odwagi.

14.06.2007
Adam Komierzyński
Self-adwokat z Lublina

 

Osoba wspierająca: Grażyna Głos
instruktor WTZ Koła PSOUU w Lublinie